I znowu miesiąc mnie nie było ;) Co nie znaczy, że przez ten miesiąc się obijałam, co to to nie ;) ciągle coś się kręci jak nie w palcach to przynajmniej jakieś pomysły w głowie :)
Ostatnio u mnie jakoś tak pastelowo, a nawet różowo co w moim przypadku jest czymś nowym, bo różowa to ja zdecydowanie nie jestem, ale to pewnie przez to, że moja przyjaciółka urodziła niedawno córeczkę i teraz różu jest pod dostatkiem ;)
A oto różowo-misiowa kręciołka :)
Ale, żeby nie przesłodzić powstało coś bardziej stonowanego, choć też w kolorach wiosny :)
ok koniec przerwy wracam do kręcenia :)




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz