wtorek, 3 marca 2015

A potem ...

Spotkałam Elę z Kreasfery i zaczęło się kaboszonowe szaleństwo :)





Oczywiście było mi mało i szukałam czegoś nowego, aż napotkałam blog Weraph i koraliki pochłonęły mnie całkowicie.

A ponieważ Kadoro cudowny sklep z koralikami mam dwa kroki od domu, pudełko w którym je trzymam wciąż rośnie i rośnie :)

sobota, 28 lutego 2015

Od tego wszystko się zaczęło


Moje pierwsze szydełkowe kolczyki... kupiłam na bazarku ;) Jakiś czas później przyszła mi do głowy myśl, żeby takie kolczyki zrobić sobie samemu, ale jak się okazało szydełko, kordonek i moje rączki nie za bardzo się polubiły. Do czasu :)
Jakieś półtora roku temu już tak łatwo się nie poddałam, a ponieważ jestem uparta powstało to co można zobaczyć na zdjęciu. Oczywiście szczęśliwa, że wreszcie zaczęło mi to jakoś wychodzić powstało tego znacznie więcej :)
A potem... 
:)